Zawieszenie raty kredytu nie zawsze pomocne

Pandemia koronawirusa i utrudnienia związane z codziennym funkcjonowaniem spowodowały, że zarówno konsumenci, jak i przedsiębiorcy zaczęli głośno mówić o konieczności odgórnego wsparcia kredytobiorców. Jednakże, tak jak świadczenia z tzw. pomocy społecznej nie biorą się z tajemniczych, bliżej nieokreślonych rezerw finansowych, do których dostęp posiadają wyłącznie rządzący, a z wpłacanych przez nas podatków… tak też – za zawieszenie kredytu, które w formie zróżnicowanej oferty jest proponowane w chwili obecnej przez banki – przyjdzie każdemu kredytobiorcy stosownie zapłacić.

Każda z decyzji o zawieszeniu rat kredytowych powinna zostać podjęta w oparciu o szczegółowe wyliczenia. Nie jest to wybitnie skomplikowana matematyka, jednakże obliczenia należy wykonać po to, by po zakończeniu okresu karencji w spłacie nie zdziwić się srodze, gdy w jeden miesiąc utracimy płynność finansową. 

W pierwszej kolejności należy rozróżnić oferty banków w podstawowy sposób – czy mówimy o odroczeniu w spłacie raty kapitałowej, czy też pełnej raty. Myślę, że każdy kredytobiorca ma świadomość, że na jego comiesięczną ratę składa się rata kapitałowa i odsetkowa. Każdego miesiąca spłacamy część faktycznie zaciągniętego w banku kapitału oraz stosownie wyliczoną do tego ratę odsetkową. 

Miałam już okazję zapoznać się z wieloma umowami kredytowymi, oglądać harmonogramy setek zaciągniętych w bankach zobowiązań i mogę powiedzieć, że zasada, której oczekiwalibyśmy od spłaty zobowiązań bankowych, zgodnie z którą każdego miesiąca na naszą spłatę w większej mierze wpływa wyższa rata kapitałowa i znacznie mniejsza część odsetek występuje w mniejszości… Oznacza to, że w pewnej grupie udzielanych kredytów (głownie dotyczy to przedsiębiorców) rata odsetkowa potrafi znacznie przewyższyć ratę kapitałową. Co to oznacza w sytuacji, w której bank oferuje wyłącznie zawieszenie spłaty raty kapitałowej –to, że nasza ulga w comiesięcznej spłacie może być niewielka. Oczywiście nadal będzie to ulga, a jak wszyscy doskonale wiemy nastąpiło powszechne wstrzymanie korzystania z usług części przedsiębiorców, jednakże w przypadku tych, których możliwości płatnicze zostały zmniejszone, a nie całkowicie zawieszone należy unikać bezrefleksyjnego klikania w bankowości internetowej „zawieś spłatę”. Dlaczego? Bowiem o ile jednym z aspektów jest wstrzymanie opłacania kapitału bądź całej raty, natomiast drugim – w mojej ocenie znacznie ważniejszym – jest to, co się stanie z naszą miesięczną ratą kredytu już po okresie karencji. 

By zobrazować zasady zawieszania i odraczania spłaty rat przez banki posłużę się materiałami zamieszczonymi przez poszczególne banki. mBank S.A. jako jeden z pierwszych postanowił wprowadzić te rozwiązanie dla swoich klientów, zatem będzie służył za mój przykład.

upadłość konsumencka Częstochowa
  1. Odroczenie spłaty raty kapitałowej do 6 miesięcy

Propozycja mBank S.A. obejmuje zawieszenie wyłącznie części raty w zakresie obejmującym jej kapitał. Występuje więc okoliczność, o której wspominałam wyżej – w pierwszej kolejności należy sprawdzić w harmonogramie naszego kredytu, w jakiej kwocie spłacamy część kapitałową, a w jakiej odsetkową. 

Pamiętajmy, że zwłaszcza w przypadku kredytów hipotecznych mamy możliwość skorzystania z opcji stałej raty kredytu oraz raty malejącej kredytu, co oznacza, że będziemy mieli do czynienia z różnym poziomem raty kapitałowej, a tym samym z różnym poziomem ulgi w spłacie – warto zatem spojrzeć do harmonogramu spłaty rat kredytowych. mBank pozwala na karencję w spłacie do 6 miesięcy i taką wartość przyjmę na potrzeby poniższych wyliczeń.

Korzystając z przykładu, który wskazał sam bank można przyjąć, że dla pożyczki gotówkowej, zaciągniętej na 50 miesięcy na 12 tys. zł z oprocentowaniem w kwocie 9,5% w skali roku, w początkowej fazie spłaty spłacalibyśmy 200 zł kapitału i odsetek około 100 zł, natomiast im późniejsza spłata tym mniej odsetek pozostających do spłaty – przy 30 racie byłoby to 250 zł i 50 zł odsetek. Nietrudno zauważyć, że przy zawieszeniu raty kapitałowej – ulga w spłacie będzie wynosiła 200 zł na początkowym etapie spłaty kredytu i 250 zł na późniejszym.

Inaczej sprawa ma się w przypadku kredytów hipotecznych. Posługując się dowolnie przyjętym przeze mnie przykładem kredytu hipotecznego, zaciągniętego na 30 lat, przy kwocie kredytu na poziomie 200.000,00 zł i oprocentowaniu 3,5%, zakładając tzw. raty równe – w początkowej fazie spłaty zobowiązania możemy założyć, że na ratę w kwocie 898,09 składać się będą odsetki w kwocie 583,33 zł oraz kapitał w kwocie 314,76. Oznacza to, że w przypadku skorzystania z karencji w tym czasie naszej spłaty, tymczasowa ulga w spłacie comiesięcznej raty będzie wynosiła jedynie 314,76 zł (583 zł wciąż winniśmy spłacić).

Inaczej sprawa ma się w przypadku, gdy już jakiś czas spłacamy i np. przy 300 racie naszego przykładowego kredytu hipotecznego będzie to już całkiem duża kwota tymczasowej ulgi dla naszego budżetu, bowiem około 755 zł.

  • Skutki dla wysokości spłaty zobowiązania po upływie okresu karencji

mBank S.A. przyjął rozwiązanie, z którego wynika, że po czasie karencji niezapłacone raty kapitałowe równomiernie powiększą kapitał. Oznacza to, że nie ulega wydłużeniu okres spłaty zobowiązania, zatem jak nietrudno się domyślić, po okresie karencji nasza miesięczna rata ulegnie zwiększeniu – i to nie tylko w zakresie kapitału, lecz również części odsetkowej. 

Jak wskazałam wyżej – części składowe rat ulegają zmianie wraz z upływem czasu spłaty zobowiązania. Zatem w zależności o czasu, jaki pozostał nam do spłaty zobowiązania, jego wysokości, wysokości raty kapitałowej tak nastąpi wzrost miesięcznej raty naszego zobowiązania.

Przyjmijmy na potrzeby naszych wyliczeń kredyt w kwocie 50.000 zł, zaciągnięty na 5 lat. Jego oprocentowanie ustalę na poziomie 9,5%. Mamy zatem do spłaty 60 równych rat w kwocie 1050,09 zł. W naszym przykładzie spłaciliśmy 5 rat i postanowiliśmy obecnie zawiesić spłatę kapitału na 6 miesięcy –  a więc raty od 6 do 12. Oznacza to zatem, że karencji w spłacie ulegnie łącznie kwota około 4900 zł. 

Czy zatem oznacza to, że po jej zakończeniu po prostu nasza rata miesięczna ulegnie zwiększeniu o około 102 zł? (4900 zł : 48 pozostałych rat) Nie. 

Nie można bowiem zapominać, że druga część, składając się na naszą comiesięczną ratę – część odsetkowa – nie jest obliczana „sztywno” z chwilą udzielenia kredytu. Ulega ona zmianom i jej wyliczenia dokonuje się w oparciu o kapitał pozostały do spłaty. Zatem – w naszym przypadku – kapitał pomniejszony zostanie o dotychczasowo spłacone pełne raty (przed karencją) ale w liczbie rat odpowiadającej liczbie po karencji – zostaje nam zatem do spłaty 48 rat. O ile zatem wzrośnie KAŻDA nasza pozostała do spłaty miesięczna rata? O około 175 zł – czyli pozostałe 48 rat będą wynosiły około 1225 zł każda (zamiast dotychczasowych 1050 zł).

A gdyby przyjąć, że spłaciliśmy już 40 z 60 rat naszego kredytu i postanowiliśmy skorzystać z 6-miesięcznej karencji? Pomijając już rozpisywanie metodyki wyliczeń… nasza rata miesięczna wzrośnie o około 460 zł (!) miesięcznie. Będziemy zobowiązani do zapłaty pozostałych po okresie karencji 14 rat w wyższej o około 460 zł kwocie miesięcznej. 1510 zł zamiast początkowych 1050zł.

Nie można zatem przy podejmowaniu decyzji o zawieszeniu spłaty rat kapitałowych zapominać o tym, że nie jest to darowizna na naszą rzecz, czy umorzenie zobowiązania. Nieuiszczoną należność trzeba będzie zwrócić w stosownej kwocie. Z mojego – nie tylko adwokackiego, lecz również jako doradcy restrukturyzacyjnego – doświadczenia wynika, że może to mieć skutki znacznie bardziej dotkliwe dla płynności finansowej niż obecna narodowa kwarantanna. W sytuacji, w której ktoś posiada 3 zobowiązania po 50.000 zł każde, o parametrach wyżej wskazanych – przy założeniu, że zawiesza spłatę na 6 miesięcy po zapłaceniu 40 rat, jego miesięczne zobowiązania zwiększą się o blisko 1500 zł po zakończeniu okresu karencji. Miesięczne zobowiązania. Czy jest to niewielka kwota? Odpowiedź znamy wszyscy. 

Wyższe zobowiązania, krótsze okresy spłaty, wyższe oprocentowanie pożyczek – te wszystkie czynniki powinny być brane pod uwagę podejmując decyzję o zawieszeniu spłaty.

Zawieszenie całej raty kredytowej, oferowane między innymi przez PKO BP, jest rozwiązaniem mniej ryzykowanym z punku widzenia potencjalnego wzrostu wysokości raty kredytowej po okresie karencji. Zwłaszcza, jeżeli w ofercie banków pojawi się informacja, że kwota niespłaconej raty proporcjonalnie zwiększy liczbę rat. Trzeba jednak uwzględnić to, że zawieszenie całej raty jest najczęściej możliwe wyłącznie na maksymalnie 3 miesiące, wydłużeniu ulegnie spłata całego zobowiązania i zwiększeniu ulegną odsetki od zobowiązania.

Zaproponowane przez instytucje bankowe rozwiązania są z pewnością warte rozważenia. Oczywistym jest, że jeżeli nie posiadamy wskutek powstałej sytuacji gospodarczej środków do życia, należy skorzystać z tej propozycji. Jednakże w pozostałych przypadkach nie należy robić tego bezrefleksyjnie. Gwałtowny wzrost wysokości comiesięcznego zobowiązania po okresie karencji nie powinien być niczym zaskakującym i może spowodować, że dopiero wówczas utracimy płynność finansową w sposób dla nas nieodwracalny. 

Możliwość komentowania jest wyłączona.