Upadłość konsumencka… z automatu?

Rok 2020 od samego początku nas nie rozpieszcza. Pandemia, kryzys, zwolnienia, piętrzące się zobowiązania... Największy problem mogą mieć te osoby, które już przed pandemią zmagały się z problemami finansowymi. Szczęściem w nieszczęściu dla wielu z nich – zarówno przedsiębiorców jak i konsumentów, mogą okazać się zmiany w prawie upadłościowym, które weszły w życie z dniem 24 marca 2020 roku. Jednak trzeba pamiętać o kilku faktach.

Prawda jest taka – obecne przepisy upraszają i wręcz automatyzują ogłoszenie upadłości, ale nie oznacza to, że osoba co do której ogłoszono upadłość z automatu pozbywa się swoich trosk i problemów. Postępowanie upadłościowe składa się z trzech etapów i choć aktualnie pierwszy etap – rozpoznanie wniosku i ogłoszenie upadłości ma odbywać się automatycznie, najważniejsza przesłanka którą w poprzednim stanie prawnym Sąd badał właśnie podczas rozpatrywania wniosku o ogłoszenie upadłości została przeniesiona do etapu drugiego – właściwego postępowania upadłościowego. O czym mowa? O badaniu stopniu zawinienia dłużnika. I choć usunięty został artykuł 491 ze znakiem 4, który w całości przedstawiał negatywne przesłanki ogłoszenia upadłości, zarówno względne jak i bezwzględne, to okoliczności te nadal będą istotne dla postępowania właściwego. 

Właściwe postepowanie upadłościowe to etap po uprawomocnieniu się postanowienia o ogłoszeniu upadłości. W ramach tego etapu powołany zostaje syndyk, który podejmuje szereg czynności zmierzających do równomiernego zaspokojenia wierzycieli, w tym zarządza i likwiduje majątek upadłego. Upadły w terminie 30 dni od dnia obwieszczenia postanowienia o zakończeniu postępowania upadłościowego może złożyć wniosek o ustalenie planu spłaty wierzycieli i umorzenie pozostałej części zobowiązań, które nie zostały zaspokojone w postepowaniu upadłościowym. I właśnie w tym momencie Sąd poddaje ocenie stopień zawinienia upadłego. W najbardziej pesymistycznym scenariuszu Sąd może nawet oddalić wniosek o ustanowienie planu spłaty lub całkowite umorzenie zobowiązań bez ustalenia planu spłaty co się wtedy dzieje? Wtedy kończy się postępowanie upadłościowe. Dłużnik ogłosił upadłość, syndyk zlikwidował jego majątek, ale nie oddłużono go. Jednak, aby Sąd postanowił oddalić wniosek musi przypisać upadłemu winę i celowe działanie w doprowadzeniu siebie do stanu niewypłacalności oraz celowe nieregulowanie wymagalnych zobowiązań lub stwierdzić, że w okresie dziesięciu lat przed dniem zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości umorzono całość lub część jego zobowiązań. W mniej radykalnych przypadkach stopień zawinienia w doprowadzeniu do niewypłacalności ma po prostu wpływ na długość ustalonego planu spłaty, sąd jest związany przepisami prawa, które wskazują, że gdy ustali się, że upadły faktycznie doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa plan spłaty nie może być ustalony na czas krótszy niż 36 miesięcy, ale też nie dłuższy nić 84 miesiące. Doskonale widać, że wszystkie czynności zmierzające do ustalenia zawinienia z pierwszego etapu upadłości w starym systemie prawnym znalazły się teraz w drugim etapie nowej procedury.

Nie ulega wątpliwości, że ustalenie stopnia zawinienia upadłego jest jedną z najważniejszych  przesłanek postępowania upadłościowego, do tego stopnia ważną, że wpływa na fakt, czy po ogłoszeniu upadłości faktycznie dojdzie do umorzenia zobowiązań upadłego. W mojej opinii jest to rozwiązanie dobre i potrzebne choć wiąże się z tym pewne ryzyko podejmowane przez upadłego, gdyż postępowanie może okazać się dla niego niekorzystne w konsekwencji poddania się rygorowi postepowania, likwidacji majątku przez syndyka może okazać się, że cel upadłego – umorzenie zobowiązań nie zostanie osiągnięty ze względu na celowość jego działania w przeszłości.

Magdalena Hauke

Możliwość komentowania jest wyłączona.