Alkoholizm dłużnika – podstawa do ogłoszenia upadłości, czy jednak nie?

W minionym tygodniu rozpoznawany był wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej  jednego z naszych klientów. Główną podstawą wniosku stanowiło stwierdzenie uzależnienia klienta od używek (alkohol i narkotyki) od blisko 15 lat. Niestety, Sąd dokonał negatywnej oceny zachowania dłużnika w związku z jego niewypłacalnością i oddalił wniosek o ogłoszenie upadłości. 

W postępowaniach dotyczących upadłości konsumenckiej głównym aspektem podlegającym ocenie, poza wystąpieniem stanu niewypłacalności, jest ustalenie czy dłużnik doprowadził do niej umyślnie bądź w skutek rażącego niedbalstwa. Innymi słowy – Sąd ustala czy dłużnik sam doprowadził do swojej niewypłacalności na skutek swoich, nie do końca przemyślanych zachowań, czy też są to okoliczności od niego niezależne. 

Z posiadanego przez nas doświadczenia wynika, że Sądy w różny sposób podchodzą do oceny powyższego zagadnienia. Mimo, że w ramach naszej specjalizacji następują próby stworzenia definicji pojęcia „rażącego niedbalstwa przy zaciąganiu zobowiązań”, niektóre Sądy podchodzą do tej kwestii odmiennie od innych. Co więcej, wobec dotychczasowej praktyki nasze wnioski były praktycznie jednoznaczne – uzależnienie potwierdzone leczeniem odwykowym oraz stwierdzone opinią lekarską dawało niemal 100% pewności na uzyskanie pozytywnego orzeczenia upadłościowego. 

Wobec zeszłotygodniowego orzeczenia zmuszeni jednak byliśmy przyjąć, że w orzecznictwie Sądów dochodzi do różnicowania w zależności od rodzaju uzależnienia. Co to oznacza? Właściwie tyle, że Sądy nadają inne znaczenie działaniu osób będących uzależnionymi od narkotyków, alkoholu czy innych środków psychoaktywnych, a inne w przypadku stwierdzenia u dłużnika nałogowego hazardu.

Zgodnie z naszym poglądem, tego typu rozróżnienie wydaje się być niekorzystne z punktu widzenia osoby zadłużonej, gdyż w każdym z tych przypadków zobowiązania zaciągane są w stanie wyłączającym świadome podejmowanie decyzji. Oczywistym dla nas jest to, że osoby uzależnione podejmują wszelkie działania w celu zdobycia środków na sfinansowanie swoich nałogów. Zaciągając zobowiązania nie są oni w stanie myśleć racjonalnie, ocenić swoich możliwości finansowych oraz przewidzieć konsekwencji związanych z koniecznością spłaty pożyczki czy też kredytu. Niejednokrotnie zdarza się, że dłużnicy pozostający w wieloletnim uzależnieniu, nie są w stanie przypomnieć sobie momentu zaciągania zobowiązania, a w skrajnych przypadkach nie pamiętają oni kilkumiesięcznych a nawet kilkuletnich okresów. Jak więc w takim przypadku przyjąć zawinienie takiej osoby?

Ciekawe były więc ustne uzasadnienia motywów oddalenia wniosku o upadłość, gdyż Sąd uznał, że należy zastosować przepisy prawa karnego w zakresie świadomości czynów, będąc pod wpływem alkoholu. O czym mowa? Na gruncie prawa karnego pozostawanie przez sprawcę czynu w stanie nietrzeźwości lub odurzenia, powodujący wyłączenie lub ograniczenie poczytalności, które przewidywał albo mógł przewidzieć, nie stanowi okoliczności wyłączającej winę. A mniej prawniczym językiem? Gdy przestępca pozostaje pod wpływem alkoholu lub narkotyków, to wciąż popełnia przestępstwo i powinien ponieść karę. Zdaniem Sądu upadłościowego, tak samo nalży podejść do zaciągania zobowiązań przez osoby uzależnione od alkoholu. Zdaniem Sądu doprowadziły one do swojej sytuacji świadomie. 

Oczywiście, Sąd poruszał również szereg innych – pomniejszych – kwestii, lecz przedstawiona wyżej jest dla nas szczególnie ciekawą, dlatego z niecierpliwością czekamy na doręczenie pisemnego uzasadnienia postanowienia. Chcemy poznać bardziej szczegółowe przedstawienie podstaw, na których Sąd oparł swoje stanowisko, bowiem taki pogląd jak wyżej pozostaje w sprzeczności z blisko 90% postanowień o ogłoszeniu upadłości w prowadzonych przez nas dotychczas sprawach, mających podobne okoliczności faktyczne i podstawy.

Zapowiada się więc ciekawa walka na argumenty w postępowaniu odwoławczym!

Katarzyna Kijowska, Sandra Duch-Bromis

Możliwość komentowania jest wyłączona.