Lokata czy fundusz…?

Utarło się przekonanie, że gdy wpłacimy posiadane środki na lokatę w Banku, to po upływie czasu, na który ją założyliśmy otrzymamy gwarantowany zysk w ustalonej w trakcie podpisywania umowy wysokości. I tak właśnie jest - umowa zostaje zrealizowana… jednak, czy rzeczywiście będą to „złote góry”?

Otóż lokaty bankowe to produkty finansowe, których oprocentowanie jest niewielkie. To powoduje, że ulokowane na nich przez nas środki prawie zawsze stracą na wartości. Dla przykładu - pod koniec marca bieżącego roku średnie oprocentowanie lokat wynosiło 1.25%, natomiast inflacja wyniosła 4,6% co w bardzo uproszczonym rachunku oznacza, że wpłacone przez nas środki stracą na wartości nieco ponad 3%. Należy przez to rozumieć, że jeżeli dysponowaliśmy na przykład kwotą 100.000 zł, to za rok za tą samą kwotę będziemy mogli nabyć towary wartości 97.000 zł. Pieniądz straci 3% swojej wartości nabywczej.

Oczywiście, można powiedzieć, że lepiej mieć te 1,25% niż nic. Natomiast zadając w tym miejscu pytanie, czy są jakieś możliwości uzyskania lepszego efektu finansowego. Odpowiedź brzmi „TAK”.

Banki nie oferują lokat po to aby nasze pieniądze leżały u nich bezproduktywnie w sejfie… za co po roku wypłacą nam jeszcze 1,25%. Ulokowane przez nas w Bankach środki są przez nie inwestowane w różnego rodzaju produkty finansowe, na których zarabiają zdecydowanie więcej niż nam oferują. Nie należy mieć im tego za złe, ponieważ do tego właśnie - czyli do „zarabiania na cudzych pieniądzach” - Banki są powoływane do istnienia.  Natomiast warto nabyć świadomość, że część z tych produktów finansowych, w które inwestują Banki jest również dostępna dla nas wszystkich. Do takich należą np. fundusze inwestycyjne oferowane przez Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych. Co ciekawe – wbrew powszechnemu przekonaniu – Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych nie inwestują naszych pieniędzy ale nimi zarządzają. W żaden sposób nie mogą nimi dysponować bez naszej wiedzy i zgody. 

Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych działają pod ścisłym nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego, w oparciu o rygorystyczne przepisy prawa. Oferują one Klientom fundusze o różnym poziomie ryzyka inwestycyjnego. Najlepsze Fundusze o niższym ryzyku inwestycyjnym pozwalają na uzyskanie stopy zwrotu rzędu nawet 4% do 6% w skali roku, z kolei te o najwyższym poziomie ryzyka pozwalają na uzyskanie zwrotu nawet 25% do ponad 30% w skali roku.

Oznacza to, że nasze środki mogą dla nas zarobić zdecydowanie więcej na funduszu niż na lokacie. Co więcej, mogą faktycznie zarobić, a nie tylko zmniejszyć naszą stratę na wartości pieniądza.

Należy jednak pamiętać, że w przypadku funduszy to my ponosimy ryzyko inwestycyjne, czyli nie mamy 100% gwarancji, że nasze środki zarobią. Może zdarzyć się sytuacja, że poniesiemy stratę ze względu na załamanie rynku spowodowane czynnikami zarówno gospodarczymi, jak i tymi z gospodarką niezwiązanymi – jak na przykład obecna sytuacja sanitarno-epidemiologiczna, związana z pandemią Covid-19. Oczywiście, można te straty zminimalizować dokonując przeniesienia środków z funduszy ryzykownych do tych bardziej bezpiecznych, lecz trzeba mieć na uwadze, że na tych funduszach również możemy stracić. 

Jest jeszcze jeden aspekt godny poruszenia, jeżeli bierzemy pod uwagę lokowanie w produktach finansowych większych sum pieniężnych. W przypadku dokonania wpłaty na lokatę bankową środków w kwocie przekraczającej 100.000 EURO należy mieć na uwadze, że kwota powyżej tej sumy nie będzie możliwa do odzyskania, jeżeli Bank zostanie postawiony w stan upadłości, co zdarzało się w przeszłości już niejednokrotnie. Bankowy Fundusz Gwarancyjny gwarantuje inwestorom zwrot środków do sumy równowartości 100.000 EURO.

W przypadku Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych, środki w nich ulokowane są przechowywane na rachunku banku - depozytariusza i w przypadku ogłoszenia upadłości tego banku, te środki nie wchodzą w skład masy upadłości i są w każdym momencie dostępne dla inwestorów.

Zatem, na zadane na początku artykułu pytanie „LOKATA CZY FUNDUSZ?” odpowiedź pozostawmy otwartą. Nie chodziło nam bowiem o to, by dyskredytować czy też promować którąkolwiek z form lokowania oszczędności a jedynie wskazać ich lepsze i gorsze strony. Każdy z nas musi dokonać osobiście wyboru, którą formę wybrać w oparciu o to, jakie są nasze cele inwestycyjne.

Mirosław Duch

Możliwość komentowania jest wyłączona.