“Dłużnicy się nie zmieniają” czy istnieje osobowość dłużnika?

Cztery typy ludzkich osobowości – sangwinik, choleryk, flegmatyk i melancholik…czy mają wpływ na to, czy i w jaki sposób zaciągamy zobowiązania? Czy ekstrawertyczny charakter ma większy wpływ na zaciąganie przez nas zobowiązań? Na ile zobowiązania są zaciągane wskutek cech naszego charakteru, a na ile sam charakter ulega przeobrażeniom pod wpływem zaciągniętych zobowiązań?

Temat wpływu osobowości na zaciągnie zobowiązań traktuję z daleko idącym sceptycyzmem. Odnoszę wrażenie, że przypisywanie cechom osobowości pewnych tendencji do nierozważnych działań o charakterze finansowym jest krzywdzące i powoduje, że po raz kolejny stygmatyzujemy dłużnika, którego sytuacja finansowa może wynikać z zupełnie innych przyczyn niż potrzeba życia ponad stan. Jestem daleka od wskazywania, że sztywno przypisane cechy osobowości wpływają na nasze zadłużenie, bowiem w mojej opinii nie jest ważne jaką osobowość reprezentujemy, a okoliczności faktyczne, które towarzyszyły powstaniu naszego zadłużenia. 

Nim jednak przejdziemy do wniosków, parę słów o tym, co na temat tendencji do zadłużania mówi teoria psychologii. Pamiętajmy, że zgodnie z opinią specjalistów z tej dziedziny, osobowości nigdy nie występują samodzielnie, a nasz charakter to wypadkowa każdej z nich. To co nas różni, to większy wpływ jednej osobowości nad pozostałymi. Zatem – jak zapewne wszyscy doskonale pamiętamy  - wyróżniamy cztery typy osobowości: sangwinika, choleryka, flegmatyka i melancholika. 

Osobowości ekstrawertyczne jak sangwinik i choleryk wskazywane są jako osobowości szczególnie narażone na zaciąganie zobowiązań. W przypadku Sangwinika, czyli człowieka o osobowości otwartej na świat, spontanicznej, żyjącej tu i teraz mówi się, że jest szczególnie podatna na problemy finansowe. Przyjmuje się, że sangwinikom zdarza się zapomnieć o terminowej spłacie rat kredytów, czy o opłaceniu rachunków. Sangwinika traktuje się jako mistrza prokrastynacji, który nie planuje nie planuje wydatków, dokonując wszelkich płatności (lub nie) na potrzeby chwili.

Osobowość choleryczna z kolei traktowana jest jako impulsywna i podatna na działanie emocji, jednakże przyjmuje się, że nie tylko o wydawanie pieniędzy chodzi, bowiem choleryk może dokonywać kluczowych z finansowego punktu widzenia decyzji pod wpływem chwili. Nie bez przyczyny podaje się przykłady zarządzania funduszami przez choleryka pod wpływem impulsu, który niejednokrotnie może mieć rażące skutki dla jego bezpieczeństwa finansowego.

Po drugiej stronie mamy osobowości flegmatyków i melancholików, których uznaje się za rozsądnych, wyważonych i dokonujących przemyślanych wyborów, choć z zupełnie odmiennych pobudek. Flegmatyk ma być wymarzonym kredytobiorcą – opanowany, uważny i pewny swoich wyborów. Ma nie zaciągać zobowiązań, które będą przekraczały jego możliwości zarobkowe, a wybrana oferta kredytowa będzie odpowiadać tej najlepszej na rynku. Z kolei melancholik, jako osobowość  w typie „jest źle, a będzie jeszcze gorzej”, z uwagi na swój stosunek do tzw. bezpieczeństwa finansowego nie będzie zaciągał zobowiązań, bowiem w każdej ofercie instytucji finansowych będzie widział chęć podstępnego narażenia go na finansową stratę, nie mówiąc już o założeniu braku zdolności spłaty zobowiązania w przyszłości.

Tyle z teorii psychologii, której oczywiście nie można odmówić w pewnym zakresie racji, bowiem z pewnością pewne cechy jak beztroska, rozrzutność, zapominalstwo czy też podejmowanie decyzji pod wpływem emocji wpływają na tendencję do zaciągania zobowiązań. Nie można jednak zapominać, że większość zobowiązań zaciąganych jest w związku ze zdarzeniami o charakterze niespodziewanym, a zdecydowana większość zobowiązań i związana z tym niewypłacalność znajduje swoje źródło w innych przyczynach niż nadmierny konsumpcjonizm i chęć życia ponad stan. Leczenie in vitro, choroba nowotworowa, zaburzenia hazardowe, schizofrenia paranoidalna, alkoholizm członka rodziny, zakupoholizm spowodowany trudną sytuacją zdrowotną członka rodziny, pożar domu, podział majątku wspólnego małżonków, odpowiedzialność za zobowiązania małżonka, edukacja dzieci, upadłość marki samochodowej Daewoo, kryzys gospodarczy z 2009r., redukcja etatów w FCA Poland, oszustwo ze strony wspólnika… to tylko nieliczne przykłady, z powodu których nastąpiła niewypłacalność i w następstwie ogłoszono upadłość wnioskodawcy. Czy jest w tych przypadkach miejsce na analizę typów osobowościowych? W większości tych przypadków – bez względu na cechy charakteru, które reprezentuje na co dzień - dłużnik nie zastanawiał się nad konsekwencjami długofalowymi, a w wielu przypadkach nawet nie miał szans się nad nimi wcześniej zastanowić. Za każdym z tych stanów faktycznych stał człowiek o zupełnie innej osobowości. Różnice można było wyczuć już przy pierwszym spotkaniu m.in. w sposobie prowadzenia rozmów, świadomości prawnej czy chociażby w fakcie posiadania dokumentacji obrazującej zadłużenia. Różne osobowości, jedna cecha wspólna – obawa o dalsze losy i narażenie na znaczny stres. 

Obserwując wnioskodawców w powyższych sprawach można było wyczuć, że to nie osobowość wpływa na fakt zaciągania zobowiązań, a właśnie zobowiązanie wpływa na osobowość dłużnika. Osoby borykające się z zadłużeniem są narażone na znaczny stres, który wpływa na ich rozkojarzenie, problemy z koncentracją, niejednokrotnie zwiększa ich agresywne zachowania oraz powoduje unikanie kontaktu z otoczeniem. Nie jest tajemnicą, że większość dłużników zaprzestaje informować otoczenie o swojej sytuacji finansowej, unika kontaktu z wierzycielami, zaprzestaje odbierać telefony. Zintensyfikowane działania zmierzające do odzyskania roszczeń wierzycieli, brak perspektyw, konieczność pokonywania licznych barier to częste odczucia towarzyszące każdemu zadłużonemu. Czy zatem osoba o przeważającej osobowości sangwinika zaczyna w takim momencie przejawiać cechy melancholika? Trudno oprzeć się wrażeniu, że tak właśnie bywa, co nakazuje przyjąć, że o ile zaciąganie zobowiązania może być uwarunkowane cechami osobowości, o tyle ta osobowość ulega przeobrażeniom pod wpływem doświadczeń związanych z nadmierny zadłużeniem. Co na ten temat mówi teoria psychologii? Będziemy wkrótce mieli okazję zapytać specjalistę w tej dziedzinie. 

Możliwość komentowania jest wyłączona.