Dlaczego nie należy obawiać się o upadłości polskich obywateli po Brexicie?

Brexit… „sądna sobota” minęła, czy będzie „sądny poniedziałek”? Kolejne emocjonujące 24 godziny przed nami. Wobec sobotniego fiaska, rząd Borisa Johnsona wystosował żądanie, by Izba Gmin przeprowadziła w poniedziałek głosowanie nad umową w przedmiocie Brexitu, która została już zaakceptowana przez Parlament Europejski. Jednakże już jest wiadome, że poniedziałkowe głosowanie może nie dojść do skutku z uwagi na uprawnienia spikera Izby Gmin Johna Bercowa. 

Dlaczego sobotnie głosowanie nie doszło do skutku? Deputowani brytyjscy przyjęli poprawkę, która została zgłoszona przez Oliviera Letwina. Co owa poprawka oznacza? Przyjęcie umowy brexitowej winno być poprzedzone przyjęciem i wejściem w życie przepisów, które umożliwiają wprowadzenie Brexitu. Czy to oznacza, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zostanie opóźnione do 31 stycznia 2020 roku? Teoretycznie tak. Jest to o tyle prawdopodobne, że Królowa Wielkiej Brytanii wyraziła zdanie o niedopuszczalności wyjścia bez stosownej umowy – tj. na zasadach tzw. twardego Brexitu. A jak doskonale wiemy, o ile jej prerogatywy są delikatnie mówiąc wąskie, o tyle Brytyjczycy ze zdaniem swojej władczyni się liczą…

Niezależnie od powyższego, wobec przedłużającej się niepewności co do poczynań władz Wielkiej Brytanii, warto zastanowić się, czym jest właściwie uznanie orzeczenia obcego państwa przez polski Sąd. Skutecznie przeprowadzona procedura uznania orzeczenia niweluje negatywne skutki wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Upadłości tam przeprowadzone będą wówczas nadal skutecznie respektowane przez polskich wierzycieli – innymi słowy wciąż będzie można skorzystać z dobrodziejstwa upadłości przed sądem brytyjskim i to z pełną skutecznością w Polsce. Takie orzeczenie, uznane w Polsce będzie musiało być respektowane na równi z każdym innym krajowym orzeczeniem dotyczącym upadłości.

Jak wielokrotnie już wskazywaliśmy, obecnie orzeczenia wydane przez którekolwiek z państw europejskich (z wyjątkiem Dani) są wykonalne w Polsce bez konieczności ich uznawania. W praktyce oznacza to, że nie jest konieczne przeprowadzanie dodatkowych procedur w tym zakresie – wyrok upadłościowy wydany w Niemczech? Żaden problem. Upadłość ma być w pełni respektowana także w Polsce i to na zasadach państwa, które wyrok ten wydał – w tym przkładzie prawodawstwa niemieckiego. Dlaczego natomiast z takimi wypiekami na twarzy śledzimy losy Brexitu? Ponieważ po opuszczeniu przez Wielką Brytanię Unii, przestaną ją obowiązywać rozporządzenia, które obecnie regulują jej europejskie stosunki prawne – także w zakresie upadłości. Oczywiście, został wprowadzony tzw. okres przejściowy – tj. stosowanie rozporządzeń zapewniających bezpośrednią wykonalność orzeczeń upadłościowych sądów brytyjskich w Polsce przedłużone zostało do końca 2020 roku. Trzeba jednak mieć na uwadze to, że o ile sam okres przejściowy może być przedłużany, to na chwilę obecną zamieszanie, które panuje wokół przyjęcia umowy o wyjściu Wielkiej Brytanii przez Izbę Gmin nie powoduje samo w sobie przedłużania okresu przejściowego. 

W praktyce oznacza to, że upadłości ogłoszone na terenie Wielkiej Brytanii do tego momentu będą wciąż bezpośrednio wykonalne w Polsce. Jednak biorąc pod uwagę procedurę brytyjską należałoby się zastanowić, co np. ze zwolnieniem z długów, jakie dłużnik – osoba fizyczna otrzymuje po roku od momentu ogłoszenia upadłości. W tym zakresie należałoby uznać, że konieczne już będzie uznanie tego postanowienia na terenie Polski – o ile oczywiście nastąpi wyjście Wielkiej Brytanii z Unii, a upadły „nie zdąży” przed upływem tzw. okresu przejściowego.

Czym w takim razie jest uznanie orzeczenia sądu państwa obcego? Jest to rozszerzenie skuteczności tego orzeczenia na obszar państwa uznającego, które jest akceptacją skutków, jakie orzeczenie wywołało na terenie państwa jego wydania. Takie uznanie rodzi obowiązek uznania jego skutków na terenie państwa orzeczenie uznającego. A przekładając to na nieco bardziej przystępną formę? Jeżeli uznamy orzeczenie o ogłoszeniu upadłości, które zostało wydane na terenie innego państwa, to zobowiązani jesteśmy do respektowania wszelkich jego skutków. 

Co to oznacza w praktyce? Po przeprowadzeniu procedury uznania orzeczenia musimy respektować skutki, jakie orzeczenia wywiera w państwie jego pochodzenia. Na przykład to, że w chwili obecnej po ogłoszeniu upadłości i umorzeniu długów przez sąd brytyjski, umorzeniu podlegają także składki na ubezpieczenia społeczne, które były pracodawca (teraz już upadły) powinien odprowadzać jako płatnik (potocznie nazywamy je „zusami pracowniczymi”). Dlaczego to taki charakterystyczny przykład? Ponieważ zgodnie z polskimi przepisami upadłościowymi, należności te nie podlegają umorzeniu w postępowaniu upadłościowym. Innymi słowy – ogłosisz upadłość w Wielkiej Brytani? Całe nieopłacone składki na ubezpieczenia społeczne będą podlegały umorzeniu. Ogłosisz w Polsce? Składki, które byłeś zobowiązany odprowadzać jako pracodawca nie podlegają umorzeniu po przeprowadzonym postępowaniu upadłościowym. Tym samym, nawet jeżeli Wielka Brytania opuści w końcu Unię Europejską, a orzeczenie upadłościowe tam wydane – po przeprowadzeniu odpowiednich procedur – zostanie uznane przez polski Sąd – wciąż wierzyciel będzie musiał respektować skutki, jakie to ogłoszenie upadłości wywiera na terenie Wielkiej Brytanii –  a więc (wracając do naszego przykładu) wciąż Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie zmuszony uznać brak jakiegokolwiek zadłużenia upadłego płatnika składek. 

Procedura uznania orzeczenia państwa obcego jest furtką dla dalszego korzystania z procedury upadłości w Wielkiej Brytanii przez obywateli Polski. Dzięki tym przepisom, a także z uwagi na wspomniane w jednym z poprzednich wpisów zalecenia przewidziane przez komisję UNICITRAL, działającą przy ONZ – można spodziewać się dalszego, niezakłóconego respektowania upadłości tam ogłoszonych.

Możliwość komentowania jest wyłączona.